Badanie układu moczowo-płciowego mężczyzn z użyciem nowego izotopu C11 nie jest standardem leczenia w Polsce. To metoda diagnostyczna stosowana w najnowocześniejszych szpitalach na świecie. – W tradycyjnym badaniu podaje się pacjentowi inny, tańszy i mniej czuły radio farmaceutyk, który na dodatek jest wydalany z moczem. Wtedy radioaktywny jest cały pęcherz i obraz z badania chorego na nowotwór prostaty jest niejasny. Inaczej jest z nowym izotopem C11, który kumuluje się tylko wgruczole prostaty i pozwala wykryć nawet niewielkie zmiany – wyjaśnia Zbigniew Pawłowicz, dyrektor CO. Za badania Narodowy Fundusz Zdrowia niestety nie płaci. Dlatego lecznica wspólnie z katedrą urologii Collegium Medicum UMK chce przeprowadzić projekt badawczy za pieniądze z Komitetu Badań Naukowych i od sponsorów.