Nadają owocom i warzywom odpowiedni kolor. Występują też w winie. Zapobiegają miażdżycy, infekcjom, a nawet nowotworom. Chodzi o tajemnicze substancje nazywane bioflawonoidami.
Te naturalne barwniki roślinne mają niecodziennie właściwości. Pomagają w usuwaniu z ludzkiego organizmu tzw. wolnych rodników tlenowych, które sprzyjają rozwojowi miażdżycy. -Wolne rodniki są ogromnym wrogiem człowieka, gdyż uszkadzają ściany naczyń, zatykają je, w efekcie czego zaburzają przepływ krwi do serca i do mózgu - tłumaczy Maria Szajkowska, specjalistka od żywienia, znawczyni diet opartych na naturalnych składnikach. - Skutkiem tego, czyli zaawansowanej miażdżycy, łatwiej dochodzi do zawału serca czy udaru mózgu. Bioflawonoidy chronią naczynia krwionośne w ten sposób, że przyciągają je do siebie niczym magnez. Potem rodniki ulegają zniszczeniu i następuje ich wydalenie z organizmu wraz z moczem. Tajemnicze substancje o tak niecodziennym działaniu odkrył już w XIX wieku węgierski naukowiec Albert Szent Gyorgyi. Natomiast ich rolę w zapobieganiu miażdżycy poznano wiele lat później. Uczeni zaobserwowali, że ludzie z basenu Morza Śródziemnego rzadziej cierpią na choroby układu krążenia i rzadziej z ich powodu umierają. Powiązali fakty i doszli do słusznego wniosku, że sprawia to dieta opierająca się na oliwie z oliwek (używanej w dużych ilościach do sporządzania potraw), cytrusach i... winie, popijanym przy posiłkach. A produkty te są bogate właśnie we flawonoidy. W każdej roślinie występują te substancje - twierdzi Maria Szajkowska. - Tylko jedne są bardziej aktywne, bardziej pomocne w zwalczaniu wolnych rodników, a inne - mniej. A skąd wzięła się ich tak skomplikowana nazwa? Bo okazuje się, że mają bardzo złożoną budowę biochemiczną. Poza tym grupa bioflawonoidów jest niezwykle liczna i należy do niej aż ponad 4 tysiące związków chemicznych. Naukowcy odkryli, że bioflawonoidy nie tylko zapobiegają tworzeniu się blaszek miażdżycowych w ścianach naczyń krwionośnych. Pomagają też w zapobieganiu wszelkim infekcjom, przeziębieniom (w tym grypie) oraz wspomagają ich leczenie. A nawet uważa się, że są przydatne w profilaktyce nowotworowej.
Źródło: Nowa Trybuna Opolska