Amerykanie namawiają ciężarne do aktywności.
EWA GONCIKOWSKA: opieram się na wytycznych brytyjskich i amerykańskich. Jeszcze w latach 90. stanowisko amerykańskich specjalistów było dość konserwatywne - „jeśli w ogóle biegać w ciąży, to pod ścisłą kontrolą lekarza“. Ale dziś w Stanach obowiązują wytyczne z 2002 r. i są dużo mniej zachowawcze. Amerykanie namawiają ciężarne do aktywności. Nawet te, które prowadziły siedzący tryb życia. Nowsze i bardziej aktualne są wytyczne Brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Położników i Ginekologów. Brytyjczycy także zachęcają wszystkie zdrowe kobiety do rekreacyjnego uprawiania sportu w ciąży...nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, aby kobieta, która nigdy nie biegała, decydowała się zacząć właśnie wokresie ciąży. Bo jeżeli nie była w stanie zmobilizować się wcześniej, to tym bardziej nie zmobilizuje się teraz. Ale załóżmy, że się decyduje. Ciąża to nie jest choroba. Natura jest mądra, a organizm przystosowuje się do radzenia sobie z wysiłkiem tak samo jak przed ciążą. Masowe zwolnienia lekarskie w czasie ciąży to wymysł ostatnich lat. Kiedyś kobiety pracowały do ostatnich tygodni ciąży i często była to ciężka praca fizyczna. Gdyby nie było to wpisane w zasady funkcjonowania naszego organizmu, od setek lat mielibyśmy kłopoty z przyrostem naturalnym...Podstawowa rzecz to wiedzieć, kiedy odpuścić. Ciąża to nie jest moment na śrubowanie wyników, poprawianie wydolności. Ale można biegać tak, by nie stracić tego, co się przed ciążą osiągnęło. Biegacze często kierują się oceną tętna, które osiągają podczas wysiłku. Wciąży także można się nim kierować, tyle że obowiązują już inne przedziały, inne zakresy tętna są bezpieczne...Kobiety biegające w ciąży mają lepsze samopoczucie i generalnie lepiej znoszą ciążę. Mają też mniej typowych dolegliwości, jak problemy ze snem, bóle w dolnym odcinku kręgosłupa, żylaki czy obrzęki nóg. Rzadziej zapadają na cukrzycę ciężarnych, a co najważniejsze - lepiej rodzą, to znaczy ich porody są krótsze, jest wśród nich znacznie mniejszy odsetek porodów zabiegowych. Dużo mniejszy odsetek tych kobiet potrzebuje w trakcie porodu stymulacji środkami farmakologicznymi czy znieczulenia.
Źródło : Gazeta Wyborcza