Jednorazowy zakup leków to często wydatek rzędu nawet kilkuset złotych.
Osoby przewlekle chore, które muszą stale je przyjmować, wydają jeszcze więcej. Nie wszyscy wiedzą, że są sposoby, żeby kupować leki taniej. Na początek trzeba sprawdzić, czy masz uprawnienia do kupowania tańszych leków. Na pewno mają do tego prawo osoby ubezpieczone w Narodowym Funduszu Zdrowia (NFZ) mają prawo do zakupu leków refundowanych. Jednak pewne grupy mają szczególne uprawnienia przy ich nabywaniu. Część z nich ze względu np. na wiek czy stan zdrowia, ma prawo do bezpłatnego zaopatrzenia w leki.
Dodatkowe uprawnienia przysługują m.in. inwalidom wojennym, osobom represjonowanym, ich współmałżonkom pozostającym na ich wyłącznym utrzymaniu, wdowom i wdowcom po poległych żołnierzach i zmarłych inwalidach wojennych oraz osobach represjonowanych. Pacjent, który ma szczególne uprawnienia, musi zabrać do apteki dokument potwierdzający, że ma prawo do darmowych leków. To ważne, bo aptekarz ma obowiązek odnotować na odwrocie recepty numer i rodzaj tego dokumentu. Dla inwalidy wojennego ten dokument to książka inwalidy wojennego, a dla osoby represjonowanej – legitymacja osoby represjonowanej. Są one wydawane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).
Niezależnie jednak od tego, czy mamy uprawnienie do uzyskiwania bezpłatnych leków, każdy pacjent może kupić tańsze zamienniki leków przepisywanych na receptach. Często zdarza się, że lekarz przepisuje pacjentom lek droższy, mimo że w aptece można kupić jego tańszy, polski zamiennik. Oba leki mają takie same działanie. Dlatego warto pytać lekarza jeszcze przed wypisaniem recepty, czy na rynku jest sprzedawany tańszy zamiennik drogiego preparatu. Sposobem na uzyskanie tańszego leku jest zakup produktu sprowadzanego z zagranicy w ramach tzw. importu równoległego. Dzięki temu pacjent kupuje lek tożsamy z dostępnym na polskim rynku, ale od 10 do 25 proc. taniej. Zakup leków przez internet to również sposób na oszczędności. W internetowej aptece kupimy jednak tylko leki bez recepty.
W aptekach internetowych ceny leków są niższe nawet o 30 procent w porównaniu z preparatami kupionymi tradycyjną drogą. Obecnie prawo dopuszcza możliwość handlu w internetowych aptekach tylko takimi lekami, które są dostępne bez recepty (tzw. OCT). Jednak część e-aptek sprzedaje również te, które muszą być wypisane przez lekarza. W tym celu stosują pewien wybieg prawny. Mianowicie pacjent wysyła receptę pocztą i upoważnia kuriera, by w jego imieniu odebrał lek z apteki. Część aptek internetowych stosuje inną metodę, wydaje się, że bardziej pewną. Do pacjenta przyjeżdża farmaceuta, który odbiera receptę i ją realizuje.
Źródło : Dziennik Gazeta Prawna