Kontakt z lekarzem mającym doświadczenie flebologiczne ułatwia podjęcie skutecznej profilaktyki i zastosowanie właściwego leczenia.
Dr Tomasz Drążkiewicz, założyciele Polskiego Towarzystwa Flebologicznego "Stale rosnącym problemem współczesnej opieki zdrowotnej są zwłaszcza choroby żył kończyn dolnych. Wzrost zachorowań wiąże się z warunkami życia, jakie niesie współczesna cywilizacja". Dr Drążkiewicz zauważył, że choroby żył nie dotykaja tylko ludzi starszych: Objawy mogą pojawiać się nawet u dzieci.
W Bazylei prowadzono wieloletnie badania, które wykazały, że już u dzieci w szkołach podstawowych wykryto predyspozycje do żylaków. Mówiąc w uproszczeniu, w grupach wiekowych mamy tyle procent osób z zaburzeniami żylnymi, ile ta grupa liczy sobie lat. W grupie np. 20- czy 30-latków jest to 20-30 proc. U osób powyżej 60. czy 70. roku życia, 60-70 proc." Dr powiedział, że Polacy najczęściej chorują na "żylaki, pierwotne i wtórne oraz przewlekłą niewydolność żylną". W odpowiedzi na pytanie, czy choroby żył mogą być niebezpieczne dla pacjenta, powiedział: "Do najpoważniejszych stanów w chorobach żył zalicza się zakrzepicę żył głębokich, w której może dochodzić do powikłań zagrażających życiu - zatorów płucnych, których często nie można rozpoznać lub rozpoznawane są zbyt późno".
Zgodnie ze wskazowkami dr. Drążkiewicza do flebologa należyzgłosić się "jeśli odczuwamy dolegliwości kończyn dolnych w postaci obrzęków, drętwienia, kurczów, niepokoju w nogach, zmian żylnych. Objawami typowymi dla przewlekłej choroby żylnej są: uczucie ciężkości kończyn dolnych, ustępujące w czasie chodzenia; ból umiejscowiony nad żyłami (żylakami), szczególnie w pozycji stojącej. U kobiet - bóle przed miesiączką, w okolicy widocznych, nawet niewielkich żylaków, skłonność do obrzęków wokół kostek pod koniec dnia, nasilenie objawów związane z oddziaływaniem ciepła. Również tzw. pajączki żylne często są pierwszym zwiastunem schorzenia obejmującego układ żylny."
Źródło : Dziennik Polski