Epidemia AIDS z początku zaatakowała mężczyzn.
Epidemiolodzy twierdzą, że młody wiek i zamążpójście to dwa najważniejsze dziś na świecie czynniki ryzyka infekcji HIV u kobiet. Przez ostatnie 20 lat wszystkie 11 badań klinicznych, podczas których testowano skuteczność sześciu preparatów, zakończyło się porażką. Tak było do wczoraj. Najnowsze wydanie tygodnika „Science“ opisuje wreszcie pozytywne rezultaty badania prowadzonego od maja 2007 do marca 2010 r. w Republice Południowej Afryki przez naukowców z Center for the AIDS Program me of Research in South Africa (nosi ono nazwę CAPRISA 004; finansowali je głównie Amerykanie).
Szczegóły CAPRISA 004 zostały zaprezentowane wczoraj podczas wielkiej światowej konferencji na temat AIDS w Wiedniu. Badanie przeprowadzono w prowincji Kwa Zulu-Natalw zachodniej części RPA. Zgłoszono do niego 2160 kobiet z rejonów miejskich i wiejskich, gdzie szacunkowa częstość zakażeń wynosi odpowiednio 15,6 proc. i 11,2 proc. Do testów zaproszono wyłącznie kobiety nienoszące wirusa HIV, liczące od 18 do 40 lat, seksualnie aktywne (odbyły przynajmniej dwa stosunki wciągu ostatniego miesiąca przed badaniem), nie będące w ciąży i niestosujące antykoncepcyjnych spiral czy krążków do pochwowych. Wykluczono m. in. te, które chorowały na nerki, na jakiekolwiek choroby przenoszone drogą płciową.
Szczegółowy program badania został zaaprobowany przez komisję bio etyczną, każda z jego uczestniczek wyraziła pisemną zgodę na udział. Ostatecznie analizom poddano 889 kobiet. Podzielono je na dwie niemal równe grupy. Część kobiet stosowała żel do pochwowy z dodatkiem anty wirusowego leku - 1-procentowego tenofoviru. Reszta dostała identycznie wyglądający żel, ale bez substancji czynnej (spełniałon funkcje placebo).
Tenofovir to jeden z często stosowanych dziś doustnych leków w walce z wirusem HIV (podaje się go w koktajlu z innymi lekami). Badania przeprowadzono zgodnie z zasadami tzw. podwójnej ślepej próby, tzn. ani kobiety, ani lekarze nie wiedzieli, kto używa żelu z lekarstwem, a kto bez niego. Uczestniczki poproszono, by stosowały żel zarówno przed stosunkiem, jak ipo nim (konkretnie w ciągu 12 godz. przed stosunkiem i jak najszybciej, ale nie później niż 12 godzin po nim; nie częściej niż dwa razy na dobę).
Kobiety zgłaszały się do lekarza regularnie co miesiąc. Proszono, by za każdym razem odnosiły aplika tory, niezależnie od tego, czy używały żelu bardzo regularnie, czy też tylko czasami. Za każdym razem testowano je w kierunku HIV. Sprawdzano, czy nie zachorowały na inną chorobę przenoszoną drogą płciową, czy nie zaszły wc iążę (tenofovir nie był testowany pod tym kątem, dlatego ciąża wykluczała z dalszych badań). Kobiety otrzymywały także bezpłatne prezerwatywy oraz poradę, jak uprawiać bezpieczny seks. Przez trwające 30 miesięcy badanie wydano łącznie 181 340 aplika torów z żelem.
Do lekarzy wróciło 95,2 proc. znich. Wynik nie pozostawiał wątpliwości - żel z lekiem wyraźnie chronił przed zakażeniem HIV. Wirusem zakaziło się 98 z 889 kobiet. 38 z nich stosowało żel z tenofovirem, 60 używało placebo. Tenofovir był tym skuteczniejszy, im kobiety stosowały go przykładniej. I tak w podgrupie pań sięgających po żel w ponad ośmiu przypadkach na dziesięć dawał 54-procentową skuteczność, aw podgrupie najmniej suboordynowanych kobiet (używających żelu rzadziej niż przy co drugim stosunku) skuteczność żelu sięgała 28 proc. Średnia skuteczność wcałym badaniu wyniosła 39 proc. Lek nie powodował poważniejszych skutków ubocznych.
Źródło : Gazeta Wyborcza