Dane GUS są alarmujące.
Zniekształcenia kręgosłupa stwierdzono u 70 na 1 tys. dzieci w wieku 10 - 14 lat i u 60 w grupie wiekowej 15 - 18 lat. Wzrasta też liczba młodych z wadami wzroku. Cztery lata temu stwierdzano je np. u 40 na 1 tys. nastolatków. Teraz ta liczba zbliża się do 60. Przybywa też dzieci otyłych. Z badań prowadzonych przez Centrum Zdrowia Dziecka już co piąty młody człowiek cierpi nato schorzenie.
Na zlecenia miasta badano też stołecznych drugoklasistów. Okazało się, że próchnicę ma ponad 70 proc. z nich. Jeszcze gorzej wypadły badania czwartoklasistów - 73 proc. ma wadę postawy. -Wszystko przez brak ruchu. Współczesne dzieci prowadzą siedzący tryb życia - tłumaczy prof. Andrzej Radzikowski, wojewódzki konsultant ds. pediatrii. - Kilka godzin siedzą w szkole, w ławce, potem znów siadają przed telewizorem czy ekranem komputera. I katastrofa gotowa -dodaje. A ortopeda, dr Hanna Węcławek-Wassermann dodaje, że plagą są też zwolnienia z WF-u. -A przecież tych godzin w szkole i tak jest mało i nie zawsze są dobrze wykorzystywane. Specjaliści przyznają, że przyczyną złego stanu zdrowia dzieci są też stereotypy. - W społeczeństwie istnieje pogląd, że zdrowe dziecko to takie „dobrze“ wyglądające, czyli grube.
O chudych mówi się: mizerniutkie, źle karmione. No i mamy coraz więcej grubasów - mówi prof. Radzikowski. Dane GUS wskazują na jeszcze jedną możliwą przyczynę pogarszającego się stanu zdrowia dzieci. To unikanie przez rodziców badań okresowych dzieci. O ile wśród dwulatków na te badania trafia 80 proc., o tyle już u czterolatków jest to tylko 71 proc. Na bilans 18-latka zgłasza się co drugi młody człowiek. -Bo te bilanse nie są obowiązkowe jak kiedyś - mówi dr Węcławek-Wassermann. - Nikt nie przysyła upomnień, nie straszy karami. A takie badania pozwalają na wczesne wykrycie różnych schorzeń czy nieprawidłowości. Zniknęły też ze szkół gabinety lekarskie. - Pediatrów jest zbyt mało, a interniści nie zawsze są przygotowani do pracy z dziećmi. Ale wystarczy dobra pielęgniarka środowiskowa -mówi prof. Radzikowski.
Źródło : Życie Warszawy