Poważne rany stóp, związane z cukrzycą, goją się wolniej u pacjentów, którzy cierpią na depresję.
Takwynika z pracy, którą publikuje pismo "Diabetologia". Psychologowie z Uniwersytetu w Nottingham (Wielka Brytania) zaobserwowali też, że na tempo gojenia ran wpływa postawa pacjenta wobec choroby - paradoksalnie u osób, które chcą nad nią przejąć kontrolę i aktywnie angażują się w terapię, wyniki są gorsze. Naukowcy przeanalizowali dane zbierane w ciągu pięciu lat wśród 93 pacjentów (68 mężczyzn i 25 kobiet), którzy z powodu stopy cukrzycowej leczyli się w różnych specjalistycznych ośrodkach brytyjskich. Nazwą zespół stopy cukrzycowej określa się towarzyszące cukrzycy zaburzenia w ukrwieniu i unerwieniu stóp, które przyczyniają się do trudnych w leczeniu ran i owrzodzeń mogących prowadzić nawet do amputacji stopy lub całej nogi.
W najnowszych badaniach naukowcy sprawdzili rozmiary ran na stopach każdego cukrzyka, a po 6, 12 i 24 tygodniach oceniano zmiany jakie w nich zaszły. Na początku badań zmierzono też poziom hormonu stresu (tj. kortyzolu) we krwi pacjentów, a także zebrano informacje dotyczące ich stanu psychicznego oraz sposobu, w jaki radzą sobie ze schorzeniem i jego objawami. Analiza wykazała, że depresja miała silny wpływ na proces gojenia się ran - u osób cierpiących na poważną postać depresji zachodził on znacznie wolniej. Badacze wykazali też, że prawdopodobieństwo zagojenia się rany w ciągu 24 tygodni było uzależnione w dużym stopniu od nastawienia pacjenta do choroby.
Co zaskakujące, u osób, które pragnęły przejąć kontrolę nad objawami stopy cukrzycowej i nad terapią (tzw. styl konfrontacyjny) rany rzadziej były zagojone po upływie 24 tygodni. Jak tłumaczy prowadząca badania prof. Kavita Vedhara, takie konfrontacyjne podejście do choroby może przeszkadzać w gojeniu owrzodzeń stopy, gdyż jest to proces długotrwały. A gdy aktywna postawa pacjenta nie przynosi szybkiej poprawy może on zacząć odczuwać stres i frustrację, co spowalnia gojenie.
Źródło : Warszawska Gazeta