Zwykle zaczyna się niewinnie, od czasu do czasu nogi puchną, zaczynają boleć, potem pojawiają się na nich pajączki, a następnie żylaki.
Dr n.med. Piotr Słowiński, chirurg naczyniowy: jeśli w porę nie zatrzymamy tego procesu, może skończyć się operacją, aby do tego nie dopuścić, warto zażywać preparaty zawierające zmikronizowaną diosminę wzmacniającą naczynia krwionośne i ich zastawki. Walka z żylakami wbrew pozorom nie jest trudna, choć żylaki należą do najczęściej spotykanych chorób, występujących mniej więcej u połowy dorosłej populacji. Problemy z żylakami ma co trzecia kobieta, a częstość występowania zjawiska rośnie z wiekiem.
Nieleczone żylaki mogą doprowadzić do niebezpiecznych powikłań. Właśnie dlatego, zamiast leczyć, lepiej zapobiegać i szybko reagować na pierwsze niepokojące symptomy. Żylaki powstają najczęściej na nogach, zwykle na łydkach – na żyłach powierzchniowych na skutek braku ruchu zastawki, znajdujące się w żyłach, których rolą jest zapobieganie cofaniu się krwi „do dołu”, ulegają uszkodzeniu. Krew zamiast płynąć w kierunku serca, spływa z powrotem do kończyn, naciskając na ściany żył. Te rozciągają się i nie wracają do pierwotnego kształtu. Powstałe uwypuklenia to właśnie żylaki. Skłonność do żylaków można po prostu odziedziczyć. Nie znaczy to jednak, że jeśli miała je twoja mama czy babcia, to ty też musisz zachorować. Dobrze jednak pamiętać, że żyły tracą elastyczność i uwypuklają się m.in. z powodu nadwagi, siedzącego trybu życia czy stojącej pracy. W takich przypadkach pogarsza się krążenie krwi, która stale gromadzi się i zalega w żyłach, deformując je.
Jeżeli żylaki już się pojawiły, należy zgłosić się do lekarza, który zaleci najbardziej skuteczne środki farmakologiczne. Będą to leki poprawiające napięcie ściany żylnej, a także przeciwdziałające skutkom zaburzeń w mikrokrążeniu i zastojowi limfatycznemu. Szczególnie polecane są preparaty, zawierające zmikronizowaną diosminę. Jest ona uważana za najlepszą alternatywę w leczeniu chorób układu żylnego kończyn dolnych. Dzięki zmikronizowanym cząsteczkom lek lepiej się wchłania z przewodu pokarmowego, a co za tym idzie ma większą skuteczność działania. Dlatego zmikronizowana diosmina to najlepsze rozwiązanie. Poza przyjmowaniem leków należy w miarę możliwości prowadzić aktywne życie: spacerować, biegać, pływać, polecamy jazdę na rowerze, a zamiast windy wchodzenie po schodach. Aktywność fizyczna uruchamia tzw. pompę łydkową – w czasie ruchu skurcze mięśni goleni skutecznie pobudzają krążenie żylne.
Należy stosować dietę opartą na potrawach bogatych w błonnik, warto wiedzieć, że zaparcia są równie niekorzystne dla nóg jak nadwaga. Warto też hartować nogi pod prysznicem, polewając je na przemian zimnym i ciepłym strumieniem wody. Jeśli chcemy mieć nogi zawsze na topie, należy o nie dbać. Celem leczenia farmakologicznego jest zarówno redukcja uciążliwych objawów jak i zahamowanie postępu przewlekłej choroby żylnej. W leczeniu farmakologicznym stosuje się leki flebotropowe, wśród których mamy do wyboru wiele preparatów różniących się między sobą sposobem uzyskania (naturalne i sztuczne), farmakokinetyką (wchłanianie, biodostępność, wydalanie) oraz zakresem działania (przeciwzapalne, przeciwobrzękowe). Najczęściej stosowanym lekiem flebotropowym jest diosmina. Diosmina jest preparatem naturalnym, który hamuje proces zapalny, zapewnia ochronę zastawkom żylnym oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań.
Źródło : Warszawska Gazeta