Jest się czego bać, bo światu grozi potworna zaraza.
Oto z Indii i Pakistanu przywędrowała do Europy superbakteria. Jest odporna na najsilniejsze nawet antybiotyki. Co gorsza, ma gen, który może odporność przenieść na inne zarazki - ostrzega Joanna Sugden. Z takim przypadkiem dr Youri Glupczynski, bakteriolog z belgijskiego uniwersytetu w Louven nie miał jeszcze do czynienia. W czerwcu do miejscowego szpitala trafia pacjent, który był leczony w Pakistanie z powodu poważnego urazu nogi. Jednak jego stan zaczął się pogarszać i wkrótce tamtejsi lekarze podjęli decyzję, by przetransportować go do rodzinnej Belgii, gdzie specjaliści dysponują najnowszymi metodami leczenia. Jednak mimo zastosowania wszystkich dostępnych nauce lekówpacjent po paru tygodniach zmarł.
Na jego zakażenie nie pomagały żadne antybiotyki. Taka sytuacja to czarny sen każdego lekarza. Od dawna oczekiwano, że pewnego dnia bakterie uodpornią się na stosowane powszechnie antybiotyki - nawet te najsilniejsze. Ale tylko w najgorszych scenariuszach zakładano sytuację, w której superbakteria będzie miała zdolność przekazywania swojej odporności innym zarazkom. A przybyła z Pakistanu bakteria posiada właśnie taką umiejętność - ostrzegają naukowcy. Na razie jest za wcześnie, by uderzać na alarm. W Europie odnotowano na razie tylko kilkadziesiąt przypadków zakażenia superbakterią. Jednak jeśli jakaś epidemia w przyszłości zagrozić całej ludzkości, to będzie ona z pewnością związana z odpornymi na antybiotyki zarazkami. Superbakteria przybyła do Wielkiej Brytanii z turystami medycznymi. Wielu Amerykanów i Brytyjczyków udaje się do krajów, w których opieka zdrowotna jest tańsza, by poddawać się zabiegom upiększającym.
W Indiach i Pakistanie operacje plastyczne nie są tak kosztowne jak w krajach zachodnich, a nie brakuje wykwalifikowanego personelu medycznego. Napływ turystów medycznych może się jednak w krótkim czasie zmniejszyć, bo według bakteriologów to właśnie z Azji Południowej wywodzi się superbakteria, która charakteryzuje się potencjalnie groźnymi możliwościami genetycznymi. Nowy gen NDM-1 (New Delhi metallo-beta-laktam-1), który uodparnia bakterię na prawie wszystkie antybiotyki, pojawił się w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu, ale wykryto go również u 50 pacjentów ze Zjednoczonego Królestwa, którzy pojechali do Indii lub Pakistanu na operację plastyczną lub w innych celach medycznych. Pięciu z tych pacjentów zmarło na skutek infekcji bakteryjnej. Rzecznik Agencji Ochrony Zdrowia mówi jednak: - Nie możemy z całą pewnością stwierdzić, czy przyczyną śmierci była infekcja, ponieważ większość tych osób cierpiała na poważną chorobę przewlekłą. Z kolei Timothy Walsh z Cardiff University i członkowie jego międzynarodowego zespołu piszą na łamach czasopisma „Lancet": „Potencjał NDM-1 stania się problemem dla zdrowia publicznego na całym świecie jest duży i konieczny jest skoordynowany międzynarodowy nadzór".
Groźny gen znaleziono przede wszystkim w E. Coli, bakterii o wysokiej oporności na antybiotyki, która jest częstą przyczyną zakażeń przewodu moczowego i zapalenia płuc. Gen łatwo się kopiuje i przenosi między bakteriami, co oznacza „niepokojące możliwości szerzenia się i różnicowania w populacjach bakteryjnych". Wielu brytyjskich pacjentów jeździ do Indii i Pakistanu na operacje chirurgiczne. „Operacje plastyczne robią sobie w Indiach również mieszkańcy innych krajów Europy i Amerykanie, toteż zachodzi duże prawdopodobieństwo, że NDM-1 rozprzestrzeni się na cały świat". Doktor David Livermore, współautor badania i dyrektor działu monitorowania oporności antybiotykowej w Agencji Ochrony Zdrowia, napisał: „W naszym badaniu stwierdzono, że oporność na ważną grupę antybiotyków - karbapenemy - jest w Indiach rozpowszechniona.
leki. Teraz zidentyfikowaliśmy bakterię z tego typu opornością - NDM - u ok. 50 pacjentów brytyjskich. Większość z nich, ale nie wszyscy, podróżowali na Półwysep Indyjski i wielu było tam leczonych szpitalnie. (...) Podróże międzynarodowe znacznie zwiększają groźbę rozprzestrzeniania się opornych bakterii na kolejne kraje. (...) Niewiele antybiotyków działa przeciwko tym bakteriom. (...) Zachodzi potrzeba skutecznej kontroli epidemiologicznej w szpitalach brytyjskich i w innych krajach, a także pracy nad nowymi antybiotykami". Rzecznik ministerstwa zdrowia powiedział: -Współpracujemy w tej kwestii z Agencją Ochrony Zdrowia (HPA). W styczniu i lipcu HPA poinformowała władze publicznej służby zdrowia o potrzebie czujności i ewentualnego podejmowania działań w związku z tymi bakteriami. (...) Szpitale muszą zintensyfikować kontrolę epidemiologiczną, uzyskiwać informacje, czy pacjenci byli w ostatnim czasie leczeni za granicą, i wysyłać HPA próbki do zbadania.(...) Na razie mieliśmy do czynienia z niewielką liczbą przypadków u pacjentów brytyjskich szpitali. HPA na bieżąco monitoruje sytuację, będziemy też zachęcać naszych europejskich kolegów do pracy nad nowymi antybiotykami.
Dlaczego na antybiotyki trzeba patrzeć w globalnej perspektywie? Bo świat jest dziś tak mocno połączony, że to, co wydarza się na drugim końcu kuli ziemskiej, ma bezpośredni wpływ na nasze życie. Tak samo jest z antybiotykami. Badania nad nowymi lekami na nic się nie zdadzą, jeśli nie są prowadzone w globalnej perspektywie. Nie jest bez znaczenia dla pacjentów w Europie albo Stanach Zjednoczonych, jakie lekiprzepisują swoim pacjentom lekarze w Bangladeszu lub Pakistanie - i trzeba o tym pamiętać przy opracowywaniu metod walki z nowymi zagrożeniami epidemiologicznymi. Nie minęły 24 godziny, odkąd Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła oficjalne zakończenie pandemii świńskiej grypy, i na światową arenę z impetem wtargnęła nowa superbakteria.
Źródło : Polska The Times