Jak to możliwe, że jedna na 20 kobiet woli głodować niż być otyłą?
Spoglądając na statystyki, nie dziwi desperacka wiara kobiet w działanie diet oczyszczających, będących w istocie głodówkami.- Diety tego typu są niezwykle popularne, ponieważ ludzie wierzą, że jest to szybki i skuteczny sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów - wyjaśnia dietetyk Jennifer Ventrelle z Rush University Medical Center w Chicago. Jednak prawda o tym, że możemy wypłukać tłuszcz za pomocą spożywania dużej ilości płynów i spędzaniu połowy dnia w łazience - może okazać się trudna do przełknięcia. Koncepcja szybkiego i drastycznego obniżania kalorii albo spożywania jedynie płynnych produktów nie jest nowa.
Detoks jest doskonale znany już od lat 30, kiedy to narodziła się dieta grejpfrutowa. Dziś większość komercyjnych diet oczyszczających zachęca do spożycia minimalnej dawki kalorii i wspomagania się preparatami, które z założenia mają wspomagać usuwanie toksyn i spalanie tłuszczu. Jednak idea monodiet, czy pomysł diet oczyszczających, których zadaniem jest usuwanie toksyn, nie mają żadnego poparcia naukowego.
Nasze ciało ma najlepsze predyspozycje do tego, aby wspomniane toksyny wydalać z organizmu samodzielnie za pomocą wątroby, nerek, czy układu pokarmowego. - Większość tak zwanych "oczyszczających" diet i suplementów będących na rynku nie posiada regulacji Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków. Są to produkty potencjalnie szkodliwe, zwłaszcza gdy są szczególnie niskokaloryczne i zawierają leki moczopędne, które wypłukują z ciała potas i inne kluczowe składniki odżywcze - przestrzega Ventrelle.
Źródło : Onet.pl