Lot samolotem w dzisiejszych czasach nie jest już czymś nieosiągalnym.
Samolot uznawany jest za najszybszy środek lokomocji i jeden z bezpieczniejszych. Niestety lot ma też szereg minusów. Siedzenie przez kilka godzin w jednej pozycji, nudności, ból i zatykanie uszu przy starcie i lądowaniu a także strach. – Loty samolotem powyżej trzech godzin mogą prowadzić do zakrzepicy kończyn dolnych – mówi Halina TrawińskaDyrdał, lekarz internista. – Narażone są na to przede wszystkim osoby, które chorują na żylaki albo choroby zakrzepienne. W takiej sytuacji najlepiej skonsultować się z lekarzem.
Podczas krótszych lotów, do trzech godzin, czasem wystarczy przejść się do toalety kilka razy, robić od czasu do czasu kółka stopami. To wszystko po to, by pobudzić krążenie. – Przy dłuższych lotach osoby z problemami zakrzepowymi powinny zgłosić się do lekarza, by ten przepisał odpowiednie leki. Są to zazwyczaj zastrzyki w gotowych ampułkach, które pacjent może zrobić sobie sam – dodaje pani doktor. – Leki rozrzedzają krew. Po konsultacji z lekarzem pomocna może okazać się aspiryna. Zakrzepy są groźne, ponieważ mogą doprowadzić do zatkania naczyń krwionośnych – najczęściej płuc.
Ale należy pamiętać, że każda długa podróż w pozycji siedzącej może prowadzić do zakrzepicy. Jednak w samolocie ciśnienie jest wyższe, dlatego jesteśmy na nią jeszcze bardziej narażeni. Przed wylotem należy pomyśleć też o lekach, które przyjmujemy stale, o określonych godzinach. Musimy wtedy mieć je w bagażu podręcznym, a przy odprawie powinniśmy mieć zaświadczenie lekarskie, które będzie można okazać celnikowi. Zaświadczenie powinno być sporządzone w języku angielskim.
W razie gdybyśmy po lub przed lotem poczuli się źle, zawsze możemy udać się do punktu medycznego na lotnisku. Jeśli chorujemy ciężko i przewlekle, bezwzględnie poradźmy się przed podróżą lekarza. Daj dziecku cukierka lub coś do picia Bagatelizowany, ale szczególnie dolegliwy dla dzieci podczas lotu, jest ból uszu. Ciśnienie powietrza w kabinie samolotu zmienia się, najczęściej podczas startowania i lądowania. To właśnie jest powodem bólu.
Kiedy pociecha choruje za zapalenie zatok, uszu, nosa – nie powinniśmy narażać jej na podróż samolotem. Wyrównanie ciśnienia może sprawić wtedy kłopot, a objawy zapalenia mogą się nasilić. – Dorośli jakoś radzą sobie z tym bólem – tłumaczy lek. Trawińska-Dyrdał. – Zapominają uprzedzić o tym dzieci i przypomnieć im, by np. przełykały ślinę. Można dać dziecku coś do picia, drażetkę, cukierka, gumę do żucia. Kiedy to nie skutkuje, można próbować jeszcze ziewać lub zatkać nos i łagodnie wydmuchać przez niego powietrze.
Źródło : Głos Pomorza